Marka nadaje „na żywo”

Dzięki YouTube.com możemy robić telewizję, a dzięki Periscope możemy robić ją „na żywo”. O Live Streaming Wideo zrobiło się głośno rok temu i od razu marketerzy zauważali komunikacyjny i promocyjny potencjał tego rodzaju treści.

Skręcanie Internetu w kierunku wideo obserwujemy już od dłuższego czasu. Do tej pory królem w tym segmencie był serwis YouTube.com. Z czasem coraz więcej podmiotów znajdowało sposoby na prezentowanie treści poprzez materiały video z mniejszym lub większym sukcesem. Jednak, twórcy aplikacji Periscope dobrze odrobili lekcję ze współczesnych trendów w komunikacji, w których to na pierwsze miejsce wysuwają się urządzenia mobilne. To właśnie za pomocą smartphonów i tabletów coraz częściej korzystamy z dobrodziejstw Internetu. Dodatkowo trzeba podkreślić, że korzystamy z Internetu tu i teraz, w czasie rzeczywistym. Poprzez portale społecznościowe pokazujemy to, co robimy i myślimy w danej chwil, „na żywo”. Robimy zdjęcia i wrzucamy je na Instagram, Snapchat, Facebook, komentujemy na Twitterze, a teraz jeszcze każdy z nas może poczuć się, jak gwiazda telewizji, poprzez własne treści wideo transmitowane na żywo poprzez aplikację Periscope.

Periscope ruszył 26 marca 2015 roku i zaledwie po 5 miesiącach od startu chwalił się 10 milionami użytkowników. Według różnych danych, szacuje się, że obecnie w sumie używa go 120, a nawet 480 milionów ludzi na całym świecie. Współzałożyciel i dyrektor generalny Periscope Kayyon Beykpour, w wywiadzie dla CNBC pochwalił się, że liczba użytkowników aplikacji podwoiła się od sierpnia 2015 roku, kiedy to miała dziennie około 2 milionów aktywnych widzów, którzy oglądali przekazy video o łącznej długości 40 lat. Te liczby robią wrażenie i potwierdzają tendencję, że internet idzie w kierunku treści wideo, zresztą widzi to również m.in. Facebook, bowiem portal od pewnego czasu faworyzuje właśnie materiały filmowe.

Periscope od kuchni

Tym aplikacja Periscope różni się od YouTube.com, że pozwala transmitować wideo na żywo. Jednak, aby móc z niej korzystać, należy posiadać konto na Twitterze, ponieważ Periscope jest ściśle z nim powiązany (również kapitałowo). Siłą aplikacji jest jej funkcjonowanie w czasie rzeczywistym – zarówno, jeśli chodzi o treść, a także o komentarze widzów. W czasie transmisji, obserwujący mogą na bieżąco wysyłać komentarze i serduszka, które od razu pojawiają się na ekranie transmisji i które też są widoczne dla autora danej relacji. Aplikacja zlicza serduszka każdego użytkownika. Im ich więcej, tym wyżej dany użytkownik znajduje się rankingu najbardziej lubianych. Filmy transmitowane w aplikacji są dostępne dla użytkowników jedynie przez 24 godziny. W tym czasie można je dowolną liczbę razy odtwarzać, udostępniać na Twitterze, a także zapisać na telefonie. Ta ostatnia funkcja jest bardzo przydatna szczególnie, jeśli nasza treść jest naprawdę wartościowa i szkoda, aby zniknęła z Internetu po zaledwie 24 godzinach. Zatem po zapisaniu filmu na telefonie, możemy go pokazywać na innych kanałach społecznościowych, dzięki czemu będzie można wracać do nich dłużej niż tylko dobę od nagrania.

Zależność Periscope od Twittera jest korzystna, jeśli chodzi o budowanie własnej społeczności. Jednym kliknięciem informujemy naszych obserwujących na Twitterze o transmisji, a tym samym nie musimy budować od nowa społeczności widzów w aplikacji.

Ot, co cała trudność z Periscope. Jednak diabeł tkwi w szczegółach, a właściwie w tym, jak wykorzystać aplikację w działaniach komunikacyjnych marki.

Wideo w marketingu marki

Jeśli Twoja marka jest aktywnym uczestnikiem mediów społecznościowych, Periscope to kolejne narzędzie do budowania ciekawych treści, które mogą być multiplikowane po Internecie. Dzięki wideo fan Twojej marki może ją bliżej poznać, a właściwie poznać od środka, czyli ludzi, którzy ją tworzą, kulturę organizacyjną, itp. Oczywiście wszystko zależy od tego, co zdecydujesz się pokazać. Dodatkowo, jeśli szukasz sposobów, na budowanie wiarygodnego contentu, to Periscope daje właśnie taką możliwość. Materiały transmitowane na żywo, powodują, że mamy do nich większe zaufanie, a jednocześnie widz ma okazję „wejścia” do świata marki. Świetnym tego przykładem jest wykorzystanie aplikacji przez firmę Adidas, która transmitowała na żywo, jak piłkarz James Rodriguez podpisuje kontrakt przedłużający współpracę z marką. Adidas na stałe wpisał Live Streaming Video do swojej strategii komunikacyjnej. Wykorzystuje do tego przede wszystkim wywiady ze współpracującymi z marką gwiazdami sportu, a także materiały typu behind-the-scenes. Wideo zza kulis wydarzenia, to jedne z najchętniej oglądanych materiałów i chyba jest ich najwięcej w aplikacji. Formuła często wykorzystywana przez tradycyjną telewizję, świetnie sprawdza się w świecie Internetu i marketingu marki. Tutaj przykładem mogą być liczne transmisje odbywające się w świecie mody. Podczas Londyńskiego Tygodnia Mody, projektanci, ale też tytuły prasowe, takie jak Grazia, Glamour i Elle relacjonowały na żywo to, co dzieje się za kulisami pokazów oraz głównych atrakcji towarzyszących wydarzeniu.

Transmisje z przedsięwzięć, to tak naprawdę działania wspierające promocję wydarzenia i marki. Jednak, są firmy, które podejmują wyzwanie i poszukują działań, które są skrojone specjalnie pod Periscope. Tutaj doskonałym przykładem jest British Museum, które zorganizowało specjalną transmisję ze zwiedzania wystawy o antycznej Grecji, po której oprowadzał znany i popularny w Wielkiej Brytanii historyk i prezenter telewizji BBC Dan Snow. Podobnie zrobił zespół The Rolling Stone, który zorganizował w jednym z klubów w Los Angeles specjalny występ pokazywany światu za pomocą aplikacji. W informacji prasowej o wydarzeniu podkreślono fakt, że fani z całego świata będą mogli za pomocą Periscope włączyć koncert i na żywo wziąć w nim udział. Natomiast osobom, które były na koncercie w klubie zapowiedziano, aby nie używały podczas wydarzenia kamer i telefonów. Organizatorzy przewidzieli, że uczestnicy koncertu mogą robić własne relacje. Natomiast nie przewidziała tego stacja HBO, która chociaż nie relacjonowała walki stulecia z Las Vegas (Floyd Mayweather kontra Manny Pacquiao) za pomocą aplikacji Periscope. Walka dostępna była w opcji pay-per-view, ale dzięki „sprytnym” użytkownikom, można było obejrzeć ją w aplikacji całkowicie za darmo. Oczywiście Periscope podkreśla, że stara się kontrolować zawartość, szczególnie tą objętą prawami autorskimi, dlatego z 66 transmisji walki, aż 30 zostało usuniętych zaraz po ich zgłoszeniu.

Sposobów wykorzystania Periscope lub innych serwisów umożliwiających Live Streaming Video w promocji jest naprawdę bardzo dużo. Wszystko zależy od kreatywności zarządzających marką. Jednak, jeśli już zdecydujemy się na wcielenie strategii wideo w życie, to warto zrobić dopracować ją w każdym szczególe, aby treści rzeczywiście odpowiadały na potrzeby widzów, po prostu, aby były dla nich ciekawe.

Dodatkowo, należy pamiętać, że Internet to system naczyń połączonych. Zatem o planowanej transmisji trzeba jak najwięcej komunikować w innych portalach społecznościowych, stronie internetowej, e-mail marketingu czy innych kanałach komunikacji, również tych nie online. Niech świat dowie się wcześniej, że marka będzie nadawać na żywo.

Dobierzemy działania dostosowane do Twoich potrzeb.

Skontaktuj się z nami: biuro@comunicativo.pl 42 307 30 35 lub 668 371 501

Zobacz koniecznie

Szanuj, a nie spamu – o budowaniu relacji z mediami

Budowanie relacji to zadanie, które wymaga zaangażowania, czasu oraz systematyczności. Kontakt z dziennikarzami jest dla specjalisty […]

Relacje z mediami

Employer branding – sztuka przyciągania najlepszych pracowników

Rynek pracownika, nieskuteczne rekrutacje, stałe rotacje w zespole… Czy Twoja firma również boryka się z problemami […]

employer branding

Prowadzenie fanpage firmy na Facebooku – co musisz wiedzieć?

Social media są wszechobecne w naszym codziennym życiu. Używamy ich do porozumiewania się z otoczeniem, ale […]

social media

Łódź Kreuje © Comunicativo 2015, Wszelkie prawa zastrzeżone